Długa uciążliwa walka o piękny brzuch ;-)

Długa uciążliwa walka o piękny brzuch ;-)

Bardzo długo zastanawiałam się, czy napisać ten post… Argumentów „za” pojawiło się wiele, jednak te, które blokowały moją decyzję, choć być może i próżne skutecznie odwlekały pojawienie się postu na stronie.
Ponad rok temu, po raz trzeci zostałam mamą, niestety kolejna ciąża w krótkim czasie bardzo negatywnie odbiła się na mojej figurze, co wpędzało mnie w okropny nastrój. Co prawda, tak samo jak po dwóch poprzednich ciążach, błyskawicznie wręcz wróciłam do wagi sprzed ciąży – jednak nie waga była tu problemem… Mam 167 cm wzrostu i waże zaledwie 50 kg to absolutnie nie jest waga, która wymaga redukcji, problem leżał zupełnie gdzie indziej… Wyobraź sobie, że wstajesz rano, jak codzień przygotowujesz kreacje, nakładasz makijaż, wszystko idzie po Twojej myśli, wprawiona w dobry nastrój, zanim wyjdziesz z domu, aby rzucić się w wir codziennych obowiązków, pażysz ulubiona kawę i przygotowujesz śniadanie. Dochodzimy do sedna… Fliżanka kawy czy też wody, kanapka z serem i „tragedia” gotowa. Nie wyglądasz juz tak świetnie jak chwilę wcześniej. Baaaa ubrania, ktore wybrałaś opinają się na Twoim brzuchu w taki sposób, że wyglądasz jakbyś wchodziła w fazę bardzo widocznej ciąży. . . Tak serio? Przez wode? Kanapkę? TAK! Całkiem serio… Nie pomógł internista, nie pomogły badania ani dietetyk, nie pomogły nawet bardzo drogie zabiegi kosmetyczne, które kosztowały kilka ładnych tysięcy…. Jak można przy takiej wadze mieć taki brzuch? Jak się ubrac aby zakryć taki defekt? Na nic wieczne testowanie suplementów polecanych przez znajome. Samopoczucie coraz gorsze. Brak efektów wprowadza w totalnego „doła”. Z czasem nawet nauczyłam się maskować „najgorsze” ubraniami, chodzic na wciągnietym brzuchu. Jednak nic nie zmieniło poczucia ogromnego dyskomfortu. Zakupy z wiadomych względów nie sprawiały radości… Historia wydawała się nie mieć końca… Całkiem nie tak dawno temu, znajoma nakloniła mnie do wypróbowania suplementów wegańskiej firmy, byłam tak zrezygnowana ciągłymi poraszkami walki o płaski brzuch, że sama nei wiem co mnie tknęło, aby spróbowac ten ostatni raz. Faktycznie ostatni! Myślałam, że skoro przetestowałam na sobie wszytskei możliwe apteczne produkty to już nic nie pomoże. Myliłam sie! Z czego ogromnie się cieszę! Zminę zauważyłam juz po kilku dnicha! Po niespełna miesiącu stosowaniu produktów wiem, że w końcu pożegnałam się z kłopotem, który spędzał mi sen z powiek przez osatnie dłuuuuugie miesiące! Zaufałam Ringanie i zostanę z nią już na zawsze <3!
Jeśli też borykasz się z podobnym problemem, lub zupełnie innym – napisz – chętnie Ci pomogę, doradzę. Razem wybierzemy właściwie a kłopoty pójda w zapomienie!
Ringana nie testuje produktów na zwierzętach, dzieki temu, mogę bez wyrzutów sumienia patrzeć w piękne oczyska moich futrzatych pupili <3! Ideą firmy są świeże, naturalne, ekologiczne produkty, od zasiania ziarenka przez zbiór, produkcje i zamknięcie w opakowaniu. Uprawa bez sztucznych nawozów, produkty bez chemii i wypełniaczy. Rzadkość w dziesiejszych czasach. Standard zupełnie obcy większości drogeryjnych, popularnych produktów!

Zapraszam do wspólnych zakupów https://agnieszkarewers.ringana.com/?lang=pl 🙂

Ps. zdjęcia i informacje zawarte w poście są autentyczne, proszę o nie kopiowanie treści i zdjęć – dozwolone jest tylko udostępnienie postu.